|
Zmienia się oblicze studiów na Wyspach Więcej Anglików z ubogich rodzin postanawia wstąpić na uniwersytet, jednak najbogatsi kandydaci mają trzy razy większe szanse, by się na wyższą uczelnie dostać – czytamy w internetowym serwisie BBC. Młodzi ludzie zamieszkujący najbiedniejsze regiony Anglii, 30 proc. częściej deklarują chęć wstąpienia na wyższą uczelnię niż jeszcze pięć lat temu. Dane opublikowała angielska fundacja uniwersytecka Hefce.
W ostatnio przeprowadzonym badaniu, co piąty pytany młody człowiek pochodzący z najbiedniejszych regionów Anglii chce być studentem, w 2004 roku taką deklarację złożył co ósmy respondent. Jeśli chodzi o młodzież z najbogatszych rodzin, to odsetek chcących studiować wynosi 57 proc. Według ministerstwa, większe ambicje młodych ludzi z gorzej rozwiniętych regionów, jest efektem "rekordowych inwestycji" przeznaczonych na promowanie edukacji. Raport Hefce został opracowany na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród osób w wieku 18-19 lat w okresie 1994-2010. Zmiany w postrzeganiu edukacji wśród młodych ludzi z biedniejszych regionów, są efektem większych zmian w szkolnictwie wyższym na Wyspach. Eksperci zwracają uwagę na kilka momentów; przede wszystkim wprowadzenie opłat za naukę we wrześniu 1998 roku oraz ich podniesienie we wrześniu 2006 roku – kiedy to równocześnie zwolniono z opłat tych studentów, których rodzice zarabiają niedużo jak na brytyjskie standardy.
|